REKLAMA

3 dzień

3 dzień:- w nocy budzi mnie ból- omijam schody, a jeśli pojawią się na mojej drodze wchodzę i schodzę stawiając kroczek, po kroczku- ból przypomina o sobie w każdym momencie, skutecznie ogranicza chodzenie- jestem bardzo osłabiona- nie podnoszę nic, nawet jeśli mi coś spadnie- nie mogę patrzeć na makaron- próbuję się rozciągać, ale nawet to sprawia mi ogromne trudności- moja przesuszona i nagrzana od słońca skóra, momentalnie wchłania oliwkę i balsam- staram się jak najwięcej chodzić, ale każdy krok to wielkie wyzwanie- sąsiedzi patrzą na mnie bardzo dziwnie, w sklepie sprzedawczyni zerka podejrzliwie- leczę moje obolałe stopy3 dzień:- jestem maratończykiem- planuję kolejne starty- marzę o tym, żeby iść na trening- zastanawiam się nad zapisaniem do kolejnej grupy biegowej- pisze smsmy do znajomych, informując ich o tym, że ukończyłam ten królewski dystans- mówię tylko o maratonie, każda rozmowa schodzi na ten temat- przeglądam stronę maratonu warszawskiego- uśmiecham się do siebie- mogę wszystko- myślę o wszystkich, którzy mnie wspierali, przypominam sobie ścianę i to jak z nią wygrałam- otrzymuję od was same gratulacje :)

 

Dziękuję wszystkim za wsparcie, w powietrzu jeszcze unosi się zapach zwycięstwa :) Pytacie jak się czuję, szczęśliwa i bardzo mocno przemęczona, wczoraj miałam spore problemy z chodzeniem, dziś uczę się stawiać kroki na nowo. Dla osoby tak aktywnej jak ja, jest to bardzo nie przyjemne uczucie, każdy krok to ból. Tłumacze sobie, że organizm potrzebuje regeneracji i jakoś się trzymam:) Chcę biegać i iść na rower...

                                          Numer startowy zmasakrowany po biegu :)

0 komentarze:

Copyright © 2012 A co tyjesz